www.Rejtan.EU

PiSowe środowiska obtrąbiły triumf. Ich kandydat został był wybrany nowym Prezydentem. Jednak wydaje mi się, że między I a drugą turą 90% roboty w negacji pomysłu reelekcji dotychczasowego Prezydenta zrobiły środowiska nie związane z PiS'em, czy też wręcz im nie przychylne. Więc trzeba powiedzieć że to nie Andrzej Duda wygrał te wybory, tylko Bronisław Komorowski je przegrał. Ktokolwiek będzie twierdził inaczej - jest centralnie w błędzie.

To nie PiSowcy tworzyli dziesiątki (jak nie setki) profili w stylu "Nie głosuję na Bronka", "Nie głosuję na Dudę, głosuje przeciwko Bronisławowi". Do tego trzeba dołączyć tysiące osób, które przychodziły na spotkania z Bronisławem i je skutecznie zakłócali. Lubelskiemu "Specjaliście od Kur" nie można przypisać pro-PiSowskich sympatii. Nie można tego również przypisać chłopakowi, który w Krakowie przyszedł z krzesłem (i wciąż siedzi!).

Sam też trochę namieszałem w tym całym interesie. Namieszali inni Narodowcy. Namieszały Kuce (KORWiN) i post-KUCE (KNP). Co do wyborców P. Kukiza i G. Brauna pewności nie mam, choć ci drudzy (jeżeli poszli) - pewnie głosowali za kandydatem PiS.

Jednak najbardziej "namieszali" członkowie setek komisji, którzy skrupulatnie liczyli głosy. I jeżeli o tym PiS zapomni - to będzie dla niego polityczny auto-nokaut. Bo owszem, Ruch Kontroli Wyborów sporo rzeczy przypilnował, obstawiał itd. Ale lwią pracę wykonali sympatycy Kowalskiego, Korwin-Mikkego, Brauna, Wilka, Kukiza i Tanajno. Dlaczego? Bo wiedzieli, że bez ich zaangażowania nie będzie mowy o prawdziwym wyniku wyborów, których już żadne mityczne "ruskie serwery" nie będą w stanie zmanipulować.