www.Rejtan.EU

Sporo się ostatnio mówi o JOW'ach. Mądrzy z jednej strony przekonują, że dzięki temu niebo będzie bardziej niebieskie i krowy będą dawały więcej mleka. Z drugiej zaś strony bardziej do mnie przemawiają argumenty mówiące za tym, że skończy się to zacementowaniem obecnego układu sceny politycznej. A najlepiej brzmi ta cała hucpa z umizgami jakie w kierunku Pawła Kukiza czynią zarówno sztabowcy Bronisława Komorowskiego jak i Andrzeja Dudy. Już wolę pooglądać "Dlaczego ja" czy inne "Trudne sprawy". Tam przynajmniej mamy świadomość, że to lipa.

Czytaj więcej...

Do wyborów zostały niecałe 2 tygodnie. Robota wre w najlepsze. Obserwuje wiele, docierają do mnie różne wiadomości. Prawdą jest również to, że większość wypowiedzi które publikowane są na profilach redagowane są moimi rękami. Marian zadzwoni gdzieś z trasy, poprosi o wpisanie tekstu, dodanie zdjęcia, czy też wrzucenia filmu ze spotkania itp. To jest normalne, że prowadzeniem kampanii w mediach elektronicznych zajmuje się sztab a nie Kandydat. Każdy ma u nas określone obowiązki - chłopaki w Warszawie robią dobrą robotę na linii medialnej, my w Lublinie - na linii mediów społecznościowych. Natomiast tu muszę powiedzieć, że wiadomości na profilu (gdy jeszcze była opcja wymiany korespondencji) wszystkie były skrupulatnie przez Niego czytane i osobiście na nie odpowiadał.

Czytaj więcej...

Ostatnio dostałem statystyki profilu Mariana Kowalskiego (roboczo nazwijmy go M1 ~ 40.000 subskrybentów) oraz od administratorów profilu Marian Kowalski - Mój Prezydent (roboczo - M2, 6.000 odbiorców) zestawienie statystyk ich profili za ostatni tydzień. Wynika z nich, że profil sześciokrotnie mniejszy (M2) generuje dwa razy taki ruch, czyli ma dwukrotnie większy zasięg. Panowie poprosili mnie o napisanie trzech słów, które sprawią, że ich odbiór będzie większy.

Czytaj więcej...

Dziś, po powrocie do domu usiadłem w fotelu i dotarło do mnie jedno. Dziś był ten dzień, który będę pamiętał do końca życia, o którym będę mógł mówić: "Byłem, uczestniczyłem w tym wydarzeniu". Był to jakiś przerywnik od codzienności. Rano wychodząc z domu zastanawiałem się, czy chce mi się jechać, czy nie lepiej zająć się czymś innym. Ale serce dyktowało: "Jedź". To tylko godzina, a w ten sposób oddasz hołd Ostatniemu Niezłomnemu. Pojechałem. I dopiero później zaczęło do mnie docierać.

Czytaj więcej...

Ostatnio zacząłem się mocno zastanawiać nad kwestią obronności naszego kraju. Zweryfikowałem stan dzisiejszy i włos mi się na głowie zjeżył. Z kilku prostych przyczyn. Po pierwsze: żołnierze zawodowi po 12 latach służby zostają odesłani do cywila. Nikt o zdrowych zmysłach nie wysyła na bezrobocie lekarza z takim stażem pracy, nauczyciela, czy nawet organisty. A Ministerstwo Obrony Narodowej nie widzi w tym nic zdożnego wydłużając pracę Żołnierzom do 25 (z 15 lat).

Czytaj więcej...

Wracając ze spotkania z Wyborcami Mariana Kowalskiego stanęliśmy (koło godziny 23) koło przydrożnej stacji benzynowej w celu wyprostowania kości i posilenia się. Miejscowości już nie pamiętam, było to gdzieś koło Radzynia Podlaskiego. Siedząc w samochodzie i spożywając przyrządzone na szybko jedzenie przyglądaliśmy się całą trójką na dziejące się na stacji rzeczy. Paliwa do samochodu nie kupował nikt, jednak po stacji kręciło się sporo ludzi. Głównie młodzieży, próbującej "czarować" dowcipem pracownice stacji, ale również byli to lokalni Jegomoście grubo po czterdziestce, którzy wpadali tam na jedno piwo.

Czytaj więcej...

Kampania prezydencka w pełni. Jedni uciekają przed trudnymi pytaniami (Andrzej Duda w Londynie), inni wsadzają na 48h tych, którzy urządzają happeningi (aresztowanie sympatyka KORWiN'u na wiecu Komorowskiego w Krakowie). Kiedyś ktoś powiedział: "gdy oni kopią się pod stołem, my spokojnie spożywamy schabowego". A niech się tam kopią Kuce z Lemingami. Mi nic tam do tego. Przynajmniej jakieś zajęcie mają. Przeraża mnie tylko fakt upadku myślenia polskiego społeczeństwa.

Czytaj więcej...